Włóczęga: człowiek, który nazywałby się turystą, gdyby miał pieniądze.
Julian Tuwim

Ptaki, błoto, frajda

Kamień z serca, uff… współczesne dzieci interesują się ptakami w realu, a nie tylko na iPadzie. Krótko mówiąc, nie ma to jak zabrać je na obóz obrączkarski. Nieważne, że trzeba chodzić, wręcz przeciwnie, kilkukrotne przemierzanie tej samej trasy przez krzaki okazało się niezłą frajdą. Są nawet w stanie czekać, ba! domagać się czekania na kolejny obchód, żeby tylko sprawdzić czy w sieci złapały się nowe ptaszki. Kto pierwszy ten lepszy! A że błoto? Wolne żarty, toż to dodatkowa atrakcja.

Rawka


22 stopnie ciepła, w październiku, a dokładnie 27.10.2013.
Rawka w okolicy ośrodka Sosenka

Wałbrzych - Sobięcin


Historia miejscowości Sobięcin datuje się mniej więcej od roku 1830. Osada ta liczyła początkowo około 300 mieszkańców. Szybki rozwój przemysłu węglowego w okolicach Wałbrzycha i Sobięcina spowodował liczny napływ ludności z głębi Niemiec, Czech i Śląska. Była to ludność przeważnie katolicka. Dla nich to w latach 1871-1873 ks. Gyrdt buduje pierwszą kaplicę wraz z sierocińcem pod wezwaniem św. Barbary.

Suwalszczyzna


Jaćwingowie czcili każde stworzenie jak boga - ptaki, ryby, zwierzęta czworonożne - nawet ropuchę, słońce, księżyc, pioruny, gwiazdy. Posiadali święte gaje, pola, wody i wzgórza. Gaje, pola i wody poświęcone były bóstwom powietrza i wody, ziemi i ognia, ciałom niebieskim, gromowi, ptactwu, zwierzętom czworonożnym i gadom. Bóstwo obierało gaj, pole lub wodę. Rękojmią jego obecności było jakieś drzewo lub wyróżniająca się grupa drzew, bądź też inne przypadkowe znaki... A może tak jest nadal?